Dzień 5:
Radość. Kierunek.
Wizja większa od Ciebie.

Koniec z życiem „na miarę okoliczności” i początek żyć na miarę swojego potencjału.

Dziś mierzysz wyżej niż kiedykolwiek wcześniej. Wchodzisz w wizję, która wymaga od Ciebie wzrostu.

To dzień, w którym przestajesz dostosowywać się do świata i zaczynasz tworzyć swój. Bo nie niezwykłe życie nie jest przypadkiem. Jest decyzją.

Cel dnia 5:

Nie chcemy banału. Chcemy prawdziwej wizji.

  • Bo jesteś tu po więcej niż „wystarczająco”.
  • Bo możesz żyć na poziomie, który dziś wydaje się odległy.
  • Bo autopilot to nie Twoje przeznaczenie.
  • Bo przeciętność nie jest Twoim standardem.
  • Bo możesz tworzyć warunki, zamiast się do nich dopasowywać.

Życie nie jest czymś, co Ci się przydarza. Jest czymś, co budujesz.

Praca z językiem, który aktywuje

Dzień 5 to też programowanie, bo wizja bez języka mocy nie przetrwa. Zanim zaczniesz projektować większą wizję, sprawdź jedno.

Jak mówisz do siebie, gdy myślisz o zdrowiu, o pieniądzach, o możliwościach?

Zwróć na to uwagę, bo wizja nie urośnie w języku ograniczenia lecz w języku decyzji.

Twoje słowa nie są neutralne. One ustawiają sufit.

Jeśli w twoim słowniku wciąż mieszkają zdania małej wersji ciebie, żadna wizja się nie utrzyma.

Naucz się świadomie wyłapywać te zdania i dobierać język, w którym opisujesz swoje życie. Zacznij być uważna na swoje słowa.

Strefa finansowa:

  • Nie stać mnie na to
    → To nie jest dziś mój priorytet
  • Pieniądze są trudne
    → Pieniądze są systemem. Systemów można się nauczyć.
  • To nie dla mnie
    → To nowy poziom, którego jeszcze nie znam

Strefa odpowiedzialności:

  • Muszę to ogarnąć
    → Wybieram to uporządkować
  • Nie mogę się pomylić
    → Uczę się w działaniu
  • Zobaczymy, czy się uda
    → Sprawdzę/zobaczę, jak to zrobić, żeby osiągnąć cel.

Strefa skali:

  • To za dużo
    → To większe niż to, do czego jestem przyzwyczajona
  • Boję się, że sobie nie poradzę
    → Wchodzę w coś, co mnie rozciąga
  • Nie jestem gotowa
    → Uczę się gotowości przez ruch

Ćwiczenie pisemne:

Napisz 5 zdań odbierających ci moc, które najczęściej wypowiadasz, w każdej ze stref swojego życia. Przepisz je w wersji aktywującej pamiętając, że nie chodzi o to, żeby wszystko zmienić dziś ale żeby zobaczyć, gdzie oddajesz ster.

Jedna uwaga na koniec: nawet gdy odrobisz tę pracę na 5tkę,  na początku będziesz wracać do starych zdań. To naturalne, one przecież budowały się latami.

Pierwszy krok nie jest zmianą wszystkiego lecz zauważenie. słuchanie siebie.

Kiedy następnym razem powiesz (lub pomyślisz):
Nie stać mnie na to.
Nie dam rady.
To za dużo.

Złap to zdanie w locie, nie kasuj lecz nadpisz je:

Taaaak, tak mówiłam do tej pory, a teraz wybieram powiedzieć to inaczej.

I powiedz to jeszcze raz.

Nie dlatego, że masz być „pozytywna”  tylko dlatego, że uczysz się mówić z miejsca mocy. Zmiana języka nie jest aktem jednorazowym. To proces budowania nowej tożsamości.

Na tym etapie uczysz się zauważyć ten moment, w którym oddajesz ster – i odzyskać go. I to wystarczy. Bądź uważna i śmiej się z dotychczasowych wpadek i doceń to, na le JUŻ TERAZ odzyskałaś kontroli nad swoim światem. Bo język, którym myślisz i się posługujesz, jest częścią magii jego tworzenia.

Zrób chwilę przerwy. Napij się wody, rozruszaj, bo teraz przechodzimy do konkretnej pracy.

Dziś nie planujemy.

Dziś cofamy się z przyszłości.

Większość kobiet próbuje zmienić życie, patrząc na to, co jest teraz.
Analizują problemy, liczą zasoby i szukają potwierdzenia, bezradnie drepcząc w miejscu.

A prawdziwa zmiana zaczyna się od tożsamości.

Dlatego dziś najpierw zobaczysz siebie za rok.
Potem zobaczysz siebie za pięć lat.
Na końcu przemówisz do siebie z tego miejsca.

Nie po to, żeby fantazjować ale żeby zbudować kierunek i pociągnąć cię w tę stronę.

Wyobraź sobie

Jest rok od dziś...

i to był najlepszy rok w Twoim życiu.

Nie dlatego, że było łatwo, ani dlatego, że wszystko poszło zgodnie z planem, ale dlatego, że przestałaś się zmniejszać. Przestałaś żyć poniżej swojego standardu i pozwoliłaś sobie na bycie po prostu Sobą.

Zatrzymaj się na chwilę. I zobacz siebie w wersji, która już nie musi się tłumaczyć.

Jaki jest Twój standard życia?
Czy żyjesz na miarę swojego potencjału?
Czy Twoje decyzje są adekwatne do tego, kim możesz się stać?

Jeśli to nie jest Twój poziom, to znaczy, że od dawna żyjesz poniżej siebie.

Etap 1. Co się wydarzyło?​

Zatrzymaj się na chwilę, żeby pozwolić sobie zobaczyć siebie w wersji, która już przestała się tłumaczyć.

Wyobraź sobie, że minął rok.
Nie taki „w miarę dobry”.
Nie „stabilny”.
Nie „bezpieczny”.

Najlepszy.

Nie dlatego, że wszystko poszło zgodnie z planem, ale dlatego, że Ty przestałaś żyć poniżej swojego standardu.

To ćwiczenie nie polega na fantazjowaniu ale na zobaczeniu kierunku. Weź kartkę i pisz bez cenzury, bez oceniania, czy to realne, realność przyjdzie później. Pisz z poziomu swoich archetypów:

  • Wojowniczka – jakie granice postawiłaś?
  • Królowa – jaki standard podniosłaś?
  • Czarodziejka – co stworzyłaś z zasobów, których wcześniej nie widziałaś?
  • Kochanka – jaką jakość relacji przyciągnęłaś?

One nie pytają „czy mogę” lecz „kim jestem”.

Teraz budujesz punkt odniesienia.

Pytania pomocnicze:

Dlaczego to był najlepszy rok?
Jaką stałaś się kobietą?
Jak wygląda Twoje ciało i energia?
Jak wyglądają Twoje relacje?
Jak zmieniła się Twoja sytuacja finansowa?
Jakie decyzje podjęłaś?
Czego już nie tolerujesz?
Co zaczęłaś budować?

Nie opisuj cudów.
Opisz moment, w którym przestałaś się zgadzać na mniej.

Ciekawe prawda? To teraz - idziemy głębiej!

To, co właśnie napisałaś, dotyczy Ciebie. Twojej jakości życia. Twojej energii. Twojej stabilności. Ale prawda jest taka: Kobieta, która odzyskuje sprawczość i stabilność, nie zatrzymuje się na sobie. Bo gdy znika presja przetrwania, pojawia się pytanie: I co dalej?

Etap 2. Przekroczenie siebie

Masz stabilność.
Masz nadwyżkę.
Masz czas i przestrzeń.
I jeśli tego nie wykorzystasz – zmarnujesz swój potencjał.

Pamiętaj: niewykorzystany potencjał nie znika, on zamienia się w frustrację.

Wyobraź sobie, że fundament masz już zbudowany.
Gdy nie walczysz już o podstawy, gdzie kierujesz swoją energię?

Co Cię naprawdę porusza?
Jaki problem świata dotyka Cię tak bardzo, że nie możesz go ignorować?
Jaką przestrzeń tworzysz?
Jaką społeczność budujesz?
Co dzięki Tobie zaczyna istnieć?

To jest moment wyjścia poza własne wygodne życie. Nie dla ego. Dla wpływu.
Jeśli za rok wszystko będzie wyglądało tak samo jak dziś — czy to będzie przypadek, czy konsekwencja braku decyzji?

Twoje zadanie

Nagrywamy film z przesłaniem z przyszłości

Wejdź teraz w wersję siebie za 5 lat, poczuj siebie odmienioną tym co opowiedziałaś sobie przed chwilą i idź krok dalej, z pełną mocą.

Opowiedz, co zrobiłaś.
Jaką cenę zapłaciłaś.
Czego się nauczyłaś.
Jaką decyzję podjęłaś jako pierwszą.

Nie tłumacz się.
Nie usprawiedliwiaj.
Mów jak kobieta, która już stoi po drugiej stronie. Pokaż to całą sobą, niech każda komórka Twojego ciała poczuje co to znaczy!

Nie chodzi o perfekcyjne nagranie.
Chodzi o zakotwiczenie nowej tożsamości.

Zakotwiczenie

Twoje życie nie kończy się na przetrwaniu. Jesteś tu, żeby tworzyć.

Pamiętaj, Twoja Moc, gdy ją obudzisz, niesie odpowiedzialność za rozwój! Od dziś nie udajesz już, że nie widzisz swojego potencjału.

Decyzja

Od dziś nie negocjuję ze swoją niższą wersją. Nie wracam do języka, który mnie umniejsza. A jeśli wrócę – zauważę to i wejdę wyżej.

Co dalej?

Na dziś to wystarczy.
Daj sobie czas, żeby to, co zobaczyłaś, mogło się ułożyć.

Jutro zapraszam cię do kolejnego dnia.