Zanim zaczniemy
To nagranie jest wprowadzeniem do całego procesu. Nie do dnia pierwszego, lecz do drogi, na którą właśnie wchodzisz. Posłuchaj go, żeby się zatrzymać i poczuć, dlaczego tu jesteś, potem przejdziemy do konkretów.
Cel dnia 1:
zrozumieć i poczuć, że to nie życie jest problemem, tylko stan, w którym próbuję nim zarządzać.
Dlaczego stan jest ważniejszy niż plan?
Bo plan tworzysz umysłem, a decyzje podejmujesz ciałem.
Jeśli jesteś w napięciu, zmęczeniu lub trybie przetrwania, nawet najlepszy plan nie zostanie zrealizowany.
Ciało w napięciu szuka bezpieczeństwa, nie rozwoju, dlatego najpierw regulujesz stan. Dopiero potem plan ma sens.
Pamiętaj:
- stres bierze się z zarządzania, nie z tworzenia
- kiedy żyjesz w trybie „jakoś przetrwać”, życie musi dawać Ci dokładnie to
- ciało w trybie przetrwania nie widzi rozwiązań
Jeśli wybierasz przetrwanie, życie będzie Cię w nim trzymać.
Jeśli wybierasz tworzenie, rozwiązania stają się dostępne.
Praca z ciałem,
przygotowanie:
Wiele kobiet nie jest w stanie wejść w pozycję mocy, bo ciało jest zapadnięte, spięte, sztywne, „połamane” po latach stresu.
Praca z ciałem
("pozycja mocy"):
[zobacz zdjęcie poniżej]
To pierwsze spotkanie z pracą z ciałem. Ćwiczymy postawę mocy, żebyś zaczęła się do niej przyzwyczajać i poczuła ją w sobie.
-
- przyjmij postawę mocy (superwoman / bohaterka)
- wyprostuj ramiona, wypnij pierś, ściągnij pośladki i rozluźnij brzuch
- oddychaj spokojnie do przepony, pozwalając, żeby żebra delikatnie się rozszerzały, bez kontroli, bez poprawiania
Zostań w tej postawie przez 10 spokojnych oddechów.
To są dwie rzeczy, które chcę, żebyś robiła zawsze, zanim usiądziesz do jakiejkolwiek dalszej pracy.
Praca własna
Zatrzymaj się na chwilę i zapisz to, co jest prawdziwe dla Ciebie tu i teraz. Poniżej masz przygotowaną kartę do wydruku lub, jeśli chcesz, prowadź swoją podróż w dzienniku.
Krok 1: wybierz strefę
Na dziś wybierz jedną strefę życia, z którą chcesz pracować, nie dlatego, że „powinnaś”, ale dlatego, że najbardziej domaga się Twojej uwagi.
Może to być:
- zdrowie / ciało
- relacje
- rozwój / sens
- finanse / praca
Jeśli czujesz, że potrzebujesz spojrzeć szerzej, możesz przejść przez wszystkie, ale jedną wybierz jako główną.
Krok 2: gdzie jestem dzisiaj
Odpowiedz uczciwie (zapisz), bez poprawiania się i bez oceniania:
Jak wygląda wybrana strefa mojego życia dokładnie w tym momencie?
Nie chodzi o analizę tylko o Twój opis rzeczywistości – takiej, jaką widzisz, przeżywasz.
Krok 3: zarządzanie czy tworzenie
Spójrz na to, co zapisałaś, i odpowiedz na jedno pytanie:
Co w tej strefie jest dziś tylko „zarządzaniem problemem”, a nie tworzeniem?
Zwróć uwagę na:
- gaszenie pożarów
- reagowanie zamiast decydowania
- odkładanie ważnych rzeczy „na później”
- robienie minimum, żeby „jakoś było”
Zakotwiczenie i decyzja
widzę, gdzie jestem i nie odwracam wzroku.
Dieta... muzyczna wsparciem dla stanu
Na koniec, chciałam podzielić się z tobą muzyką, która codziennie rozbrzmiewa u mnie w domu. Ta playlista ma dwie funkcje.
Pierwsza część jest głęboka, po to, żeby wejść w stan z wyłączeniem umysłu, wyciszyć układ nerwowy i przygotować ciało do pracy lub zacząć dobrze dzień.
Druga, z polskimi utworami, karmi umysł, jednocześnie pozostając w wysokiej energii — zawiera utwory z wyraźnym przekazem, które mają wzmocnić, podnieść i przypomnieć o mocy.
Możesz jej słuchać:
- przed pracą z tym procesem
- w ciągu dnia, kiedy chcesz wrócić do lepszego stanu
- zamiast przypadkowej muzyki, która często bardziej drenuje niż wspiera
Nie zapomnij rozbujać swoje ciało, obudzić je, poruszyć – przygotowując posiłek, robiąc makijaż… to pokarm dla Twojego ciała i duszy.
Pamiętaj też, że dieta informacyjna i muzyczna ma znaczenie. To, czego słuchasz/oglądasz, wpływa na Twój stan, często bardziej, niż myślisz.
Poniżej znajdziesz playlistę na Spotify, złożoną z utworów, do których sama regularnie wracam. Jeśli ją włączysz i lista się skończy, Spotify prawdopodobnie zacznie podsuwać kolejne utwory w podobnym nurcie.
Jeśli coś z Tobą zarezonuje, zatrzymaj to. Jeśli nie, po prostu pomiń.
Co dalej?
Co dalej?
To wyzwanie nie jest wyścigiem. Najwięcej zmienia się wtedy, gdy dajesz sobie czas, żeby energia się ułożyła.
Zatrzymaj się dziś przy tym, co zobaczyłaś i skup się na ciele i na oddechu, zatrzymaj się przy zapisanej refleksji.
Kiedy poczujesz gotowość, przejdź dalej.